Karpiarstwo

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.

Dzień I

W dniach 26-29.09 nasz team bierze udział w eliminacjach Mistrzostw Polski w wędkarstwie karpiowym w ramach zawodów Johny & Mario i Przyjaciele odbywających się na Uroczysku Karpiowym, które jest jednym z lepszych łowisk komercyjnych w Polsce.  Po pierwszej dobie rywalizacji nasz zespół w składzie Kamil Mazur i Marek Sobocik plasuje się w pierwszej dziesiątce z wynikiem 21,85 kg, na który złożyły się dwa karpie. Oba brania nastąpiły po zmroku, pierwsze około godziny drugiej, kolejne przed piątą rano.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Zachód słońca na Uroczysku Karpiowym. Dla takich obrazków spędzamy nad wodą tyle czasu.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Zanęta przygotowana do wywózki. Kulki proteinowe, pellet i miks ziaren.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Wylosowane stanowisko ma kluczowe znaczenie.

Skuteczne okazały się przynęty o aromacie kałamarnicy z pieprzem i muszli. Brania nastąpiły ze znacznej odległości od brzegu. Panowie wylosowali stanowisko nr 22, które pozwala mieć nadzieję na walkę o zwycięstwo. Zestawy trzeba jednak wywozić na około 200 metrów od brzegu, co złożyło się na kilka przepłyniętych kilometrów przez naszą ekipę. Dodatkowym atutem drugiej, rozpoczętej już doby rywalizacji jest pogoda. W wędkarstwie karpiowym (inaczej niż w życiu ????) wiatr w twarz sprzyja łowiącym. Dziś od rana nasi mają więc dwie ryby i pomyślne wiatry.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Kulki proteinowe Caperlan 14 mm o smaku czosnku.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Woreczeki PVA to dobry sposób delikatnego nęcenia.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Uroczysko Karpiowe. Karp 11 kg.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
…i kolejny 10kg.

Mamy nadzieje, że kolejna noc przyniesie kolejne brania, które zamienią się w duże ryby na macie. Poprzeczka postawiona jest wysoko, najlepsza na tę chwilę drużyna prowadzi z wynikiem nieco ponad 60 kg. Zawody rozgrywane są jednak w formule trzech największych, złowionych ryb dlatego wszystko jest możliwe do ostatnich chwil rywalizacji. Trzymamy kciuki i czekamy na wieści jutro.

Dzień II

Niestety druga doba nie przyniosła zmian na koncie naszego teamu. Mimo przeróżnych kombinacji Panowie nie doczekali się brania. Zmieniła się pogoda na bardzo wietrzną i łowienie z wywózki stało się niezwykle trudne w kontekście dokładnego położenia zestawów na dużej odległości. Dlatego dwa kije lądowały na dwusetnym metrze a dwa pozostałe w odległości rzutu. Odległość, która pierwsza da branie zdecyduje o dalszej strategii.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Na Uroczysku Karpiowym nastała jesień.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Kulki proteinowe. Małe i duże A wśród nich rodzynek – orzech tygrysi.

Łowisko darzy szczęściem nierówno. Ciągle są stanowiska bez ryby. Nie sposób nie wspomnieć jednak o liderach, którzy wywindowali rywalizację na niebotyczny poziom. Prowadzący team ma na koncie niemal 64 kg a przypomnijmy, że zawody rozgrywane są w formule trzech największych ryb. Kolejny zespół, który prowadził po pierwszej dobie i spadł na drugą pozycję, również cieszy się wynikiem powyżej 60 kg. Big fish tych zawodów to na ten moment karp o wadze 23 kg!!! Wśród szczęśliwych łowców coraz głośniej słychać wymiany spostrzeżeń co do przynęt. Nie ma tutaj jednak złotego środka. Ryby łowione są zarówno na mikro kulki wielkości 10 mm, jak i na bałwanki 2 x 26 mm, smaki zarówno słodkie, jak i śmierdzące. Jeśli jednak trzeba byłoby wskazać faworyta to byłby to czosnek. Zdecydowana większość brań nastąpiła w nocy i tutaj swojej szansy będą szukać też nasi zawodnicy, którzy właśnie są w trakcie wieczornej wywózki.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Każdy ma jakieś swoje tajne killery.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Przygotowania do ostatniej nocy.

Formuła trzech największych ryb sprawia, że tutaj wszystko jest jeszcze możliwe. Pozostaje życzyć naszym nieprzespanej nocy i spełnienia o poranku.

Dzień III i podsumowanie

Ostatnia doba – my mamy rybę, a zawody nowego Big fisha 28,7 kg !

Ostatnia doba przyniosła upragnioną rybę. Karp ważył nieco ponad 13 kg i nasz team z kompletem trzech ryb do końca liczył się w walce o zwycięstwo w sektorze sponsora „Krakowskie Przysmaki”. Do lidera brakowało 4 kg i pościg wydawał się to całkowicie realne biorąc pod uwagę to co działo się na łowisku. Nad ranem ostatniej doby łowienia padł nowy Big Fish. Kapitalny, wielki karp o wadze (uwaga!) 28, 775 kg. Dodając do tego, że w ciągu trwania zawodów padło aż 7 ryb powyżej 20 kg, to tutaj w ostatecznej klasyfikacji wszystko jeszcze mogło się zdarzyć. Niestety jednak na stanowisku 22 nie wydarzyło się już nic.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.
Nocne przeciąganie liny.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.

Uroczysko Karpiowe, karp 13 kg

Dwa Teamy ponad 60 kg, dwa Teamy niemal 60 kg…

Pogoda na łowisku pokazał jesień w pełnej krasie. Porywisty wiatr potęgował odczucie chłodu, w scenerii z żółknącymi liśćmi nie dawał złudzeń, że lato już nie wróci. Karpie też to wiedziały, były grube, najedzone. Tak jakby chciały najeść się na zapas. Przez trzy doby rywalizacji padło 85 ryb. Dwie pierwsze drużyny osiągnęły wyniki powyżej 60 kg, kolejne dwie były blisko tego wyniku. Pomimo tego, że nie wszystkie drużyny zakończyły rywalizację punktując, to trzeba nazwać to kosmicznym poziomem. Prócz klasyfikacji generalnej, z której dwie najlepsze drużyny wystąpią w przyszłorocznych Mistrzostwach Polski (PFWK) prowadzona była również klasyfikacja sektorowa, których sponsorami byli (prócz wyżej wspomnianych Krakowskich Przysmaków) Bandit Carp i RK Baits.

Zawody karpiowe Johny & Mario i Przyjaciele to cykl niezwykłych zawodów, nie tylko przez wzgląd na rybne łowisko, ale przede wszystkim na przyjacielską atmosferę i przesympatycznych Organizatorów. Rywalizacja mimo, że o bardzo wysoką stawkę odbyła się bez protestów, w dużej zgodzie i w duchu współpracy wśród zawodników.

Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.

Zawody Johny & Mario I Przyjaciele – statuetki dla Zwycięzców.
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.

Nagrody. Krakowskie Przysmaki, RK Baits, Bandit Carp
Zawody karpiowe Johny & Mario I Przyjaciele – relacja.

Nagrody. Aqua, Krakowskie Przysmaki i Bandit Carp

To nie było nasze „ostatnie słowo”

Nasz Team ostatecznie zakończył rywalizację na trzecim miejscu w sektorze „Krakowskie Przysmaki” łowiąc trzy ryby o łącznej wadze 35 kg. W klasyfikacji generalnej to tylko i aż piętnaste miejsce. Skuteczną przynętą, która pozwoliła naszym utrzymać się w stawce była kulka Bolsena Squid od Massive Baits, pomimo tego, że na włosie wisiał pełen wachlarz karpiowych smaków. Wszystkie ryby zostały złowione po zmroku, dwie bliżej godzin rannych. Bezcenne doświadczenia wyciągnięte z tego i wcześniejszych startów kiedyś zaprocentują. Cel jest prosty – awans na Mistrzostwa Polski.

Może Ci się przydać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *