Relacje z nad wodySpławik

Wiosenne łowienie na tyczkę

Staw Browarny w Łańcucie

Staw Browarny w Łańcucie to jedno z naszych ulubionych łowisk do łowienia na “komercyjną” tyczkę . Jest to niewielki około hektarowy zbiornik w samym centrum Łańcuta. Głębokość jego waha się się od 40 do 180 cm. Posiada dość grząskie muliste dno z nielicznymi twardymi “plackami” które są doskonałymi miejscami do podania naszej zanęty pod tyczkę. Jest to łowisko “no kill” Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Rzeszowie na którym prężnie gospodaruje Koło w Łańcucie.

Dozwolone jest na nim wędkowanie na jedną wędkę od świtu do zmierzchu. Wędkować można z brzegów: wschodniego i południowego, gdyż wzdłuż zachodniego i północnego przebiega jezdnia. Rybostan jest bardzo bogaty – spora populacja karpia 1-6 kg z pięknymi pełnołuchami, które dostarczają mnóstwo emocji podczas holu na tyczkę pod wiszącymi gałęziami drzew od strony jezdni. Można złowić sporo leszczy w przedziale 500-1000 g, piękne płocie 300-500g, trafiają się liny, złote karasie , wzdręgi. Dodatkowa atrakcja na zbiorniku to jesiotry w przedziale 2500 -3500 g i cudne karpie koi.

Wiosenne łowienie na tyczkę
Wiosenne łowienie na tyczkę

Jest to typowy miejski zbiornik gdzie ryby przyzwyczajone są do obecności ludzi i ruchu na łowisku. Wędkarze łowią głównie na methode, ale my na tym łowisku stosujemy metodę, która w Polsce jest jeszcze dość egzotyczna, a na wyspach należy do klasyki. Jest to typowa “komercyjna” tyczka. Puste “wentyle”, hybrydy, sloty, proce, kubki na szczytówki topów do łowienia, pellety, pasty i miniaturowe spławiki z plastikowymi antenami to podstawy naszego łowienia.

Wybór miejsca na łowisku

Na wiosenne łowienie wybieramy miejsca głębsze położone na pograniczu płytkiej wody. Ważne przy wyborze miejsca jest znalezienie delikatnej półki w strefie margina (dosłownie na styku z brzegiem) o głębokości minimum 60 cm i najlepiej z podmytym brzegiem. Idealnym stanowiskiem jest miejsce gdzie fala uderza w brzeg. Jest to miejsce atrakcyjne dla ryb z wielu powodów.

Po pierwsze wiatr zwiewa w to miejsce górne warstwy wody, które najszybciej się nagrzewają i dosłownie wtłacza je odbijając od brzegu na dno. Ryby wiosną szukają każdego źródła ciepła i podążają za nim po całym zbiorniku. Po drugie – uderzająca w brzeg fala wymywa brzeg i tym samym wypłukuje dla ryb pokarm, a także przynosi różne smakołyki z łowiska osadza je przy brzegu. Po trzecie – większość ryb na wiosnę wyciera się w strefie przybrzeżnej i tym samym dostarcza innym rybom naturalnego pokarmu jakim jest ikra. Ryby spędzają w takich miejscach sporo czasu.

Nęcenie

Do łowienia wybieramy przeważnie 3 punkty nęcenia. Jeden na 11 metrze na wprost ( tzw long pole), drugi lekko w bok na 5-6 elementów z tyczki (short pole) i trzeci dosłownie przy samym brzegu na 60-80 cm wodzie (margin pole). Pod tyczką szukamy kawałka twardego dna, ryby lubią taki stół do pobierania przynęt. Zdecydowanie łatwiej jest je odławiać z takiego miejsca. Jak go szukamy? – Bardzo prosto. Zakładamy 20 g gruntomierz i przeszukujemy dno stukając nim co kilka centymetrów. Kamienie łatwo wyczuć – widać je na spławiku , który służy za odnośnik głębokości podczas gruntowania. Jeżeli nasza sonda staje twardo po stuknięciu i z łatwością się odrywa od dna – oznacza to twarde podłoże. Jeżeli gruntomierz przykleja się do dna i wyciąga nam gumę przy odrywaniu go z podłoża oznacza to, że mamy na dnie muł. Jego grubość możemy ustalić za pomocą dwóch gruntomierzy. Jeden zwykły tradycyjny, a drugi lekki w stylu korka od wanny. Płaskie spód o dużej powierzchni pomoże położyc go na warstwie mułu. Różnica pomiędzy wskazaniami gruntomierzy będzie wyznacznikiem grubości warstwy osadu na twardym dnie. Tyle o samym gruntowaniu.

Na twardym dnie położymy 4-6 mm twardy pellet i ten punkt będziemy systematycznie obławiać na 6-8 mm twardy pellet na gumce. Spławiki z 2 mm plastikową anteną o wyporności 0,4-0,5 g w zupełności wystarczy. Żyłka główna 0,19 mm i przypon 0,15-0,17 mm M1 Matchpro z mocnym hakiem Drennan Power Hair Rigger 18-16 bedzie idealny.

Drugi punkt w półdystansie – 6-7 metrów od brzegu w miejscu gdzie dno się wypłaszcza – to kolejne miejsce do odławiania ryb. W ten punkt podajemy zanętę Matchpro Method Mix “Słodka Kukurydza”. Mieszamy ją z niewielką ilością wody i przecieramy przez sito , aby ją dość mocno napowietrzyć. Musi pracować i wabić ryby w tzw słupa. W tym miejscu naszą przynętą będą topione robaki. Zastosujemy bardzo lekki 0,2-0,3 gramowy spławik z rozłożonym obciążeniem. Będziemy łowić “z opadu”. Wiosenne ryby często stoją wysoko i podążają niżej tylko za przynętami swobodnie opadającymi w dół. Żyłka główna 0,17 mm i przypony 0,13 mm i 0,15 mm z firmowej M1 z haczykiem Silverfish Hair Rigger 18.

Będziemy wrzucać do wody po kilka przynęt i wtedy umieszczać naszą w łowisku. To doskonały sposób na łowienie płoci, karasi, leszczy i wyławiania bonusów w postaci karpi.

Trzeci punkt to margin. Gruntujemy dosłownie od samego brzegu w kierunku wody. Jeżeli znajdziemy półkę na głębokości 60-90 cm w odległości do 1 metra od brzegu jesteśmy w domu. Karpie na pewno odwiedzą to miejsce i przyjdą zobaczyć co słychać przy brzegu. Ten punkt zanęcimy mieszanką ziaren z kukurydzą, konopiami na czele. Możemy dołożyć kilka grubych pelletów. Na pewno nie zaszkodzą. Będa sobie leżeć i czekać na amatorów podbrzegowych stołówek. Zestaw najmocniejszy ze wszystkich – żyłka główna 0,21 mm spławik 0,3 g przypon 0,17mm i haczyk Drennan Margin Carp 14-16 będzie idealny. Jako przynętę użyjemy kukurydzy.

Bardzo ważne jest systematyczne nęcenie łowiska przynętami na które łowimy. Musimy pilnować wszystkie 3 punkty i co 5-10 minut dostarczać w nie po kilka przynęt. Łowienie komercyjną tyczką jest bardzo aktywne. Cały czas prezentujemy przynęty, donęcamy i obserwujemy łowisko. Szukamy każdej oznaki ryb, bąble z dna, wiry na wodzie i wszelkie nienaturalne zachowania spławika to klucz do otworzenia łowiska.

Gdy zauważymy rych ryb w którymś z punktów wybieramy odpowiedni zestaw i dokładnie sprawdzamy to miejsce nie zapominając o donęcaniu pozostałych.

Efekty łowienia

Brania są bardzo krótkie, agresywne i musimy szybko na nie reagować. Lekkie, ale pewne uniesienie kija swobodnie wbije nasz bezzadziorowy haczyk. Hole… Tego nie da się opisać jak po zacięciu z margina spory karp odjeżdża na wodę pędząc bez opamiętania na środek łowiska. Musimy wtedy wyhamować naszego przeciwnika i powoli holować go wykorzystując moc naszego amortyzatora. A ryby ? Ryby zobaczcie na zdjęciach 🙂

Wiosenne łowienie na tyczkę
Wiosenne łowienie na tyczkę
Wiosenne łowienie na tyczkę
Wiosenne łowienie na tyczkę

Może Ci się przydać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *