PoradnikSztuczna Mucha

Jak złowić lipienia

Jesień, to dla muszkarza czas lipienia i choć ja nie jestem zdeklarowanym muszkarzem, to w tym roku dałem się porwać urokom tej niesamowitej ryby. Na pewno wiele wspólnego miała z tym urokliwa rzeczka, która choć dość znana, to jednak dla siebie odkryłem ją dopiero w tym roku i co najlepsze, pływa w niej trochę lipieni.

Lipień, to dla mnie przede wszystkim krótka nimfa, choć coraz częściej oddaje się magii łowienia na suchara. Teoretycznie da się te metody obsłużyć jednym zestawem, z każdym kolejnym etapem wtajemniczenia w grę wchodzi jednak coraz więcej niuansów, które mogą mieć znaczenie i zdecydować o skuteczności łowienia.


Zestaw na lipienie – nimfa

Jak nimfa, to ta najpopularniejsza w Polsce, czyli tak zwana krótka nimfa metodą żyłkową. Do takiego łowienia, czym kij dłuższy, tym lepszy. Osobiście używam kija 330 cm, choć widuję wędkarzy z kijami nawet dłuższymi. Wszystko to ma pozwolić nam łowić dalej od siebie bo klasyczna krótka nimfa, to metoda w której ryby łowimy niemal pod nogami, a odległość od wędkarza reguluje właśnie długość kija i czym ta odległość jest większa, tym mniejsza szansa na spłoszenie ryb. Klasa mojego kija to #3/4 i przy tej długości blank w tej klasie potrafi zamortyzować hol na prawdę sporych ryb. Kołowrotek muchowy to dla mnie w całym zestawie rzecz nawet trzeciorzędna, bo odpowiednia linka to konieczność, a linkę można nawinąć już w zasadzie na każdy kołowrotek. Ten powinien wyważać kij i mieć precyzyjny hamulec. Tyle wystarczy, choć szczególnie tego pierwszego nie wolno nam lekceważyć bo w metodzie krótkiej nimfy wędkę trzymamy najczęściej na wyprostowanej i wyciągniętej przed siebie ręce. Niewyważony komplet będzie nam wtedy mocno ciążył i szybko odbierze chęci do łowienia.

Zdecydowanie istotniejsza od kołowrotka w łowieniu na muchę jest linka, choć konkretnie w metodzie żyłkowej też można się uprzeć i w zasadzie obojętnie jaka linka będzie na naszym kołowrotku. Sęk w tym, że do linki i tak dowiązujemy żyłkę, która wraz z przyponem nie może (według RAPR) przekraczać dwóch długości wędki. Dobrym patentem jest dowiązanie do sznura najpierw dłuższego odcinka jaskrawej żyłki, która to ułatwi nam obserwacje brań i prowadzenie much, a do jego końca dopiero przypon do którego dowiążemy muchy i zatopimy pod wodą. W moim przypadku jaskrawy odcinek żyłki najczęściej wiążę z zakresu grubości 0,24-0,26 mm, a przypon z dobrej jakości fluorocarbonu 0,10 mm i raczej nie grubiej, bo tutaj doświadczenie podpowiada, ze może to znacznie ograniczyć ilość brań tych pięknopłetwych rybek.

Oczywiście na rynku sprzętu są linki dedykowanie do nimfy i kiedy chcemy zyskać nieco na odległości łowienia i wyciągiem trochę sznura z kołowrotka wtedy, to co mamy nawinięte na kołowrotku potrafi mieć znaczenie.

Jak złowić lipienia
Sposób trzymania kija w łowieniu na nimfę

Sucha mucha

W tej metodzie sprzęt również musi spełnić kilka warunków. Co prawda nie będziemy w niej trzymać już kija na wyciągniętej przed siebie ręce, ale za to będziemy wykonywać bardzo dużo wymachów przy suszeniu muszek. Tu również sprzęt musi być dobrze wywarzony, ale przede wszystkim lekki. Klasyczna długość wędki do suchej muchy to około 8 stóp i klasa #3/4. Wędzisko do tej metody powinno również charakteryzować się dość dużą spolegliwością i amortyzacja. Wędka zbyt sztywna, zbyt toporna może przy zacięciu niestety zostawiać rybom muchy w pyskach, szczególnie, że tutaj również najczęściej łowimy bardzo cienkimi żyłkami.

Kołowrotek znów wystarczy jeśli będzie wyważał wędkę i będzie miał precyzyjny hamulec. Zakres cenowy takich kołowrotków jest olbrzymi. Już za około 150 zł możemy kupić sprzęt w stosunku do którego trudno oczekiwać, żeby musiał mieć coś więcej. Od tej ceny w górę najczęściej zaczyna się już wyścig prestiżowych firm, które za wybitą na kołowrotku markę potrafią wynieść cenę nawet kilkukrotnie wyżej.

Przy użyciu suchej muchy również będziemy używać żyłki, ale w nieco innej formie niż przy nimfie. Polecam nabyć w sklepie wędkarskim przypony koniczne, które charakteryzują się tym, że na swojej długości płynnie zmieniają rozmiar. Grubszą część wiążemy do linki muchowej, do cienkiej końcówki natomiast wiążemy muchę lub stosujemy patent z oczkiem, które pomaga nam, po pierwsze wydłużyć żywotność przyponu, po drugie wspiera w lepszej prezentacji muchy na wodzie. Patent polega na tym, że do końcówki przyponu konicznego wiążemy oczko, do oczka krótki odcinek żyłki i dopiero do tej końcówki muchę. Oczko minimalnie dociąża nasz zestaw i podczas rzutu lepiej się on prostuje, dzięki temu łatwiej ułożyć nam muchę daleko od końcówki sznura, na wyprostowanym przyponie, a w metodzie suchej muchy ma to duży wpływ na brania.

Jak złowić lipienia
Lipieni jestem jeszcze zupełnie nie wyłowiony i cieszą mnie nawet takie niewielkie rybki.

Grubość żyłek i muszki

W przypadku łowienia lipieni sprawa jest dość prosta, warto mieć kilka średnic, niemniej najczęściej używam 0,10 mm, rzadziej 0,08 mm i 0,12 mm. Ósemki się po prostu boję bo to już niteczka, a dwunastka sprawia wrażenie jakby brań przy tej grubości było po prostu mniej. Oczywiście nieco inaczej jest, gdy łowimy pstrągi. Wtedy zestaw możemy wzmocnić, ale wtedy też liczymy się ze spotkaniem z na prawdę dużą i silną rybą jaką jest 50-70 centymetrowy pstrąg.

Cienkie żyłki wiążemy również przez wzgląd na mikro muchy. Najczęściej będziemy operować hakami w rozmiarze 18-22 i do tych najmniejszych muszek na prawdę ciężko uwiązać grubsze średnice żyłek. Same przynęty to już jest prawdziwy poligon doświadczeń, prób i testów. Rzadko udaje się trafić od razy z muchą, chyba, że nad wodą jesteśmy nie pierwszy raz, choć i w takiej sytuacji zdarzają się wyjątki, które zmuszają nas do testowania różnych wariantów. Na jednej z rzeczek sprawdzał mi się kiedyś rudawo-bordowy kolor nimfki ze złotą główką i wiązałem ją „w ciemno” za każdym razem będąc nad wodą. Któregoś dnia okazało się jednak, że dopiero zmiana tej sprawdzonej muszki na całkowicie czarną nimfę przyniosła mi brania. Taką konkretnie muszkę miałem tylko jedną w pudełku i po tym jak ją urwałem, to nawet zmiana na bardzo podobną nie dała tego samego rezultatu.

Sucha mucha również rządzi się swoimi prawami. Muszki również powinny być malutkie. Często na dalszej odległości nie będziemy nawet widzieć jej na wodzie i oczko w pobliży przepływającego zestawu kwitujemy zacięciem interpretując je jako branie. Tutaj w doborze przynęty wachlarz jest jeszcze większy, a najlepszą podpowiedzią będzie dla nas rójka. Jeśli widzimy co lata w powietrzu i co ryby z wody zbierają, to właśnie kopię tego powinniśmy znaleźć w naszym pudełku i dowiązać do końcówki przyponu.

Może Ci się przydać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *