Przejdź do treści
kołowrotek shimano vanford

Jaki kołowrotek na okonia

Łowienie okoni stało się w ostatnich latach bardzo popularne wśród polskich spinningistów. Okoń to bardzo sprytny przeciwnik, który wymaga delikatniejszego sprzętu niż sandacz, szczupak czy boleń. W Polsce najczęściej łowi się małe i średnie ryby, te powyżej czterdziestu centymetrów to dla wielu święty Graal wędkarstwa. Okoń przestał być niechcianym przyłowem, a stał się pełnowartościowym celem wypadów wędkarskich. Pojawiły się sklepy, których asortyment to dedykowany sprzęt okoniowy, więc nikogo nie dziwi dobieranie sprzętu tylko pod okonie.

Jaki kołowrotek na okonia

Kołowrotek okoniowy powinien być dostosowany do techniki łowienia, ulubionych przynęt i oczywiście wędziska z którym będzie sparowany. Jakie są wspólne cechy dobrych kołowrotków okoniowych?

Okonie w polskich wodach najczęściej łowi się paprochami i innymi drobnymi przynętami. Nie twierdzę, że to najefektywniejsza metoda, ale tak okonie łowi większość wędkarzy. Bardzo popularne jest łowienie obrotówkami i woblerami, choć nie aż tak jak w przypadku przynęt silikonowych. Łowienie okoni na małe przynęty i lekkie główki wymusza stosowanie cienkich plecionek, nawet poniżej PE0.4. Dobry kołowrotek spinningowy powinien idealnie nawijać linkę na szpulę, co pozwala na łowienie bez splątania plecionki oraz oddawanie dalekich i precyzyjnych rzutów. Bardzo cienkie plecionki stosowane do łowienia okoni zajmują ekstremalnie mało miejsca na szpuli, dlatego najwygodniej łowi się kołowrotkiem wyposażonym w płytką szpule – nie musimy stosować podkładu, możemy nawinąć połowę plecionki i zmienić ją w trakcie sezonu. Producenci stosują różne opisy płytkich szpul, najczęściej oznaczane są literą „S” (np. 2500S).

Kolejnym aspektem jest rozmiar kołowrotka. W przypadku łowienia ultralight’em, nie ma potrzeby stosowanie rozmiarów większych niż 1000 czy C2000 (rozmiary wg. opisu Shimano). Dobrej klasy kołowrotek w rozmiarze 1000 powinien poradzić sobie z przynętami o łącznej masie 5-7g i pracować bezawaryjnie przez lata. Dobierając swój sprzęt stosuję właśnie taką zasadę – małe paprochy i smukłe przynęty 2”-3” obsługuję kołowrotkiem w rozmiarze 1000/C2000 (w gruncie rzeczy to ten sam rozmiar, jedyna różnica to pojemność szpuli – wg. Shimano). Do woblerów i cięższych przynęt silikonowych wybieram kołowrotek w rozmiarze 2500.

Waga kołowrotka powinna być dobrana do konstrukcji kija. Każdy z wędkarzy ma indywidualne preferencje co do wyważenia zestawu (znalezieniu punktu równowagi na uchwycie wędki) i przed zakupem powinno się przykręcić kołowrotek do wędziska. Do bardzo lekkich wędek dobieram jak najlżejsze kołowrotki, w przypadku cięższych spinningów ma to dla mnie drugorzędne znaczenie (choć nie na tyle żeby łowić okonie Zauberem w rozmiarze 4000).

Kołowrotek na okonia powinien mieć precyzyjny hamulec, umożliwiający dostosowanie siły hamowania do aktywności i wielkości łowionych przez nas ryb. Na półkach co raz rzadziej widuje się kołowrotki spinningowe z tylnym hamulcem (głownie ze względu na ergonomię i mniej skomplikowaną konstrukcję kołowrotków z przednim hamulcem), dlatego oczywistym wyborem są kołowrotki z regulacją umieszczoną na szpuli.

Kołowrotek na okonia powinien mieć standardowy nawój i przełożenie lub w przypadku łowienia ekstremalnie lekkiego i finezyjnego przełożenie wolniejsze, które producenci oznaczają w różny sposób (Power Gear / PG – w konstrukcjach Shimano). Wolniejsze przełożenie sprawdza się w przypadku delikatnego łowienia okonia bardzo lekkimi przynętami lub do połowu białorybu. Power Gear jest dobrym rozwiązaniem kiedy stosujemy obrotówki i inne przynęty stawiające znaczny opór w wodzie.

Warto również wziąć pod uwagę indywidualne preferencje takie jak długość korby, kształt knoba czy kulturę pracy. W przypadku łowienia okoni bardzo lekkimi przynętami oczekuję od kołowrotka oporu mechanizmu zredukowanego do minimum i cichej, nieodczuwalnej pracy.

Jaki kołowrotek na okonia do 500 PLN

O lekkich, budżetowych konstrukcjach do łowienia okoni i białorybu pisałem tutaj. W tym artykule opiszę propozycje z różnych półek cenowych. W ciągu ostatnich lat przerzuciłem sporo sprzętu i zostałem z kołowrotkami, które w mojej ocenie bardzo dobrze nadają się do łowienia pasiaków. Daiwa Fuego LT to bardzo ciekawa propozycja do łowienia okoni w kwocie do 500 PLN. Dobrze spasowany, nienagannie wyglądający kołowrotek z precyzyjnym hamulcem – czego chcieć więcej? Fuego to konstrukcja, która zadebiutowała kilka lat temu i wciąż jest jednym z popularniejszych kołowrotków okoniowych w tym przedziale cenowym.

Shimano Ultegra FC to ubiegłoroczna nowość, która wg. mnie trochę namieszała na rynku lekkich kołowrotków. Pod wieloma względami jest to bliźniacza konstrukcja Stradica FL, który zbiera bardzo dobre recenzje. Ultegra to przede wszystkim bardzo płynna i nieodczuwalna praca oparta o system Micromodule II, który wcześniej stosowano w topowych kołowrotkach Shimano.

Jaki kołowrotek na okonia do 1000 PLN

Shimano Stradic Ci4+ jest obecny na światowych rynkach od 2016 roku i stał się swoistym wyznacznikiem jakości i pracy lekkich kołowrotków. Praca nie jest co prawda porównywalna do Twin Powera czy Vanquisha, ale to inna liga niż opisywana wcześniej Daiwa Fuego. Ze względu na wprowadzenie do oferty następcy opisanego w kolejnym akapicie, Stradic Ci4+ jest co raz trudniej dostępny.

Shimano Vanford zadebiutował w 2020 roku i jest kontynuacją Stradica Ci4+, który ze względu na stworzenie odrębnej gałęzi produktowej został przemianowany na Vanforda. Do tej propozycji Shimano podchodziłem sceptycznie, traktując Vanforda jako niewiele odbiegającego od Stradica Ci4+ (z wyższą ceną rzecz jasna), ale jak pokazał czas bardzo się myliłem. Vanford w rozmiarze C2000S, który jest przeze mnie używany, ma za sobą kilkaset godzin nad wodą i wciąż pracuje tak jak w dniu wyjęcia z pudełka.

Stradic FL to kołowrotek, który sparowałem z kijem o ciężarze wyrzutu do 12 gramów. Wykorzystuję go do łowienia okoni woblerami, obrotówkami i większymi gumami. Kołowrotek w rozmiarze 2500 nie ma u mnie lekko – większość czasu łowię woblerami twitchowymi i lekko licząc ma za sobą dwa lata bezproblemowego użytkowania. Moim zdaniem jest to bezkonkurencyjna propozycja do lekkiego łowienie w półce cenowej do 1000 PLN.

Jaki kołowrotek na okonia powyżej 1000 PLN

Będę nudny, ale znowu polecę Shimano. Dzieje się tak ze względu na pewien aspekt, który jest dla mnie bardzo ważny przy wyborze sprzętu – serwis i dostępność części zamiennych. W przypadku Shimano dwukrotnie byłem zmuszony do korzystania z serwisu gwarancyjnego (regulacja kabłąka w obydwu przypadkach) i za każdym razem kołowrotek wracał do mnie po maksymalnie dwóch tygodniach. Nie mogłem na to liczyć w przypadku Daiwy – delikatnie rzecz ujmując – dlatego Shimano to mój podstawowy wybór.

Najnowsza generacja Shimano Twin Power zadebiutowała w 2018 roku i tak jak poprzednik zdobyła zaufanie spinningistów łowiących nie tylko okonie. Twin Power pozycjonowany jest jako kołowrotek bardziej wytrzymały i znoszący większe obciążenia niż np. Vanford. Cała seria Twin Power produkowana jest w Japonii i cechuje się świetną pracą, bardzo dobrym spasowaniem elementów i trwałością, która przy odpowiednim serwisowaniu liczona jest w długich latach.

Król jest tylko jeden – Shimano Vanquish FB

Vanquish FB jest w mojej ocenie najlepszą propozycją w budżecie do 2000 PLN z przeznaczeniem do ultralekkiego łowienia okoni. Kołowrotek zaskakuje praktycznie niewyczuwalną pracą, minimalnym oporem mechanizmu napędu i niebanalnym designem. W porównaniu do wcześniejszych propozycji, Vanquish ma ekstremalnie precyzyjny mechanizm hamulca, który pozwala na ustawienie optymalne do ciężaru przynęty i gatunku łowionych ryb. Jest również najlżejszy ze wszystkich opisanych w artykule i waży 145 gramów (wg. danych producenta). Kołowrotek idealny.

 

Poprzedni artykuł Jerki na szczupaka
Następny artykuł Pierwszy kij spinningowy